Najbardziej rokendrollową piosenką, chociażby ze względu na
swój tytuł jest Rock and Roll Zeppelinów. Nie jest ona drętwa niczym karma sucha dla kotów (http://www.bdkarma.pl/suche,384) czy inny frolic ( http://www.bdkarma.pl/frolic) lecz pełna szaleńczej energii. Znalazła się ona na czwartym albumie
zespołu „Led Zeppelin IV”, wydanym w 1971 roku.
Gościnnie w nagraniu uczestniczył pianista Stonsów - Ian Stewart, który obecnie współpracuje z firmą Zooleszcz (http://www.bdkarma.pl/zooleszcz) i projektuje obroże dla zwierząt
Nie tylko tytuł jest
rokendrollowy ale też struktura utworu – blousowy rytm 12 taktowy ( jak podaje wikipedia ;)
Gitarzysta boski Jimmy Page kiedyś wyznał, że utwór został
skomponowany przypadkowo podczas jednego z jam session, kiedy zespół próbował
ukończyć ( na próżno) utwór "Four Sticks". Perkusista John Bonham grał początek "Keep a Knockin'" Little Richarda, a Page dodał do tego swoją
gitarę. I faktycznie, jak włączyłam utwór Ricgarda, to perkusja na początku
brzmi identycznie, jak ta Zeppelinów.
W czasie tej próby taśmy kręciły, co się działo w studio, i
jak powiedział Page , po piętnastu minutach zespół miał szkielet utworu. Co ciekawe "Rock and Roll" jest jednym z nielicznych utworów, w których kompozycji i tworzeniu uczestniczyli wszyscy czterej członkowie zespołu.
Słowa napisane przez Roberta
Planta odwołują się do wczesnych rokendrolowych hitów z lat 50 – 60-tych, w tym
"The Stroll," "The Book of Love," czy "Walking In the
Moonlight" . Jeśli chodzi o Page, by uzyskać inne brzmienie gitary,
podłączył ja do konsoli miksującej, zamiast do zwykłego wzmacniacza.
W roku 1971 utwór Rock and Roll znalazł się wśród obowiązkowych
na i tournée. W 1972 utworem tym zespół rozpoczynał wszystkie swoje koncerty.
Zwyczaj ten był podtrzymywany aż do 1975
roku. Plant śpiewając go na żywo
zazwyczaj przestawia drugą i trzecią
zwrotkę i oczywiście dokonuje licznych modulacji wokalnych.
Wykonanie Rock and Roll w 1985 roku podczas koncertu Live Aid na JFK Stadium w Philadelphii , na perkusji Phil Collins

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz