środa, 30 października 2013

Brygada kryzys



Brygada kryzy to klasyka polskiego rok’n’rolla. Zespół ten odegrał ważną rolę w historii polskiej muzyki. 


Grupa powstała w lipcu 1981 roku  w Warszawie.  Tworzyli ją  gitarzysta/wokalista  Robert  , wokalista i gitarzysta Tomasz  Lipiński, basista Ireneusz Wereński , perkusista Sławek Słociński, saksofonista Tomasz Świtalski  oraz grający na instrumentach perkusyjnych Jarosław Ptasiński.
Pierwszy  koncert Brygady przed większą publicznością miał miejsce jesienią tego samego roku w warszawskim klubie "Riviera-Remont" .  Grupę supportowała republika.
W listopadzie 1981 Brygada Kryzys  udała się w trasę koncertową po kraju. Towarzyszył im brytyjski zespół TV 21.  W grudniu zespół poleciał do Jugosławii,  gdzie podpisał kontrakt z  z Jugotonem, największą tamtejszą  firmą fonograficzną.  Jednak wprowadzenie stanu wojennego uniemożliwiło grupie realizowanie planów koncertowych.
Zespół odmówił występu 13 grudnia 1982 roku  się w warszawskiej Hali Gwardii po tym,  ponieważ na plakatach organizatorzy przedstawili go jako Brygadę K.  W efekcie przez kolejne miesiące Brygada kryzys nie dała żadnego koncertu. 
Nagrali jednak płytę i to dość podstępnie.  Zespół został wybrany do przetestowania nowotwartego studia nagraniowego na warszawskim Wawrzyszewie.  Album zatytułowany  "Brygada Kryzys", od koloru okładki zwana "czarną Brygadą"  jest jedną  z najważniejszych płyt w historii polskiego rocka. Stanowi  pierwszy prawdziwy manifest pokolenia wychowanego na punk rocku i nowej fali.  Jest ona rewolucyjna ze względu na muzykę, jak i na treści jakie niesie.  A treści były otwarte, śmiałe i jednoznaczne.  Rozliczały się one z PRL rzeczywistością i buntowały się przeciw niej.
Latem 1982 roku  Brygada Kryzys brała udział  w zdjęciach do filmu "Koncert" Michała Tarkowskiego, w którym wykonała wcześniej ocenzurowaną "Wojnę".  Film trafił na ekrany kin w 1985 roku.
We wrześniu 1985 roku Brygada Kryzys podjęła decyzję o rozwiązaniu zespołu ze względu na brak perspektyw, a wiec kryzys, jaki obecnie przeżywa niejedna firma transportowa.  Wykonali oni kilka pożegnalnych koncertów.
Brygada Kryzys reaktywowała się w październiku 1989 roku. Po raz pierwszy ponownie  na scenie wystąpiła  w sierpniu 1991 podczas festiwalu w Jarocinie.  W 1994 r. ponownie zawiesili działajność. Kolejne reaktywacje grupy miały miejsce  2003 i 2011 roku. 



Więcej informacji o zespole można znaleźć  na blogu Tomka Lipińskiego Prywatna historia Brygady Kryzys.

czwartek, 26 września 2013

Film o polskim rock'n'rollu Beats of freedom



„Beats of Freedom - zew wolności”  to polski dokumentalny film z 2010 roku zrobiony przez Wojciecha Słota.
Film przedstawia historię  polskiego rocku w czasach PRL-u.  Występują w nim legendy rockowego podziemia, które dzielą się wspomnieniami o muzyce, życiu i cenzurze.
W tych mrocznych czasach reżimu, gdy wszystko było zabronione, łącznie z bycie sobą, muzyka była jednym azylem [emigracja i alkohol (http://www.bdsklep.pl/alkohol-i-tyton,31) w pewnym stopniu również]. Stała się prawdziwym fenomenem, zjawiskiem społecznym, skrawkiem przestrzeni wolności, gdzie ludzie mogli swobodnie oddychać, powietrzem gdzie opary ze stoczni i autogaz nie docierały. Muzyka była sposobem na odzyskanie własnej godności.
Podstawą polskiego rocka był sprzeciw wobec ówczesnej rzeczywistości. Był on od początki kontra obyczajom, kulturze, polityce i religii. Piosenki łamały stereotypy oraz walczyły z narzucanymi normami. Były one więzią łączącą wszystkich Polaków, którym nie podobała się ówczesna sytuacja.
W filmie występują m.in.: Marek Niedźwiecki, Krzysztof Skiba, Jurek Owsiak, Kazik Staszewski (Kult), Muniek Staszczyk (T.Love), Kora Jackowska (Maanam) i Tomek Lipiński (Tilt i Brygada Kryzys).

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

The Offspring

Doznałam dziś szoku. O Offspring od dawna nie słyszałam, i szczerze sądziłam, że zespół już dawno temu się rozpadł, a chłopaki wiodą sobie w miarę spokojne życie na rockowe emeryturze gdzieś w Kalifornii.
Jakie było zaskoczenie, gdy odnalazłam ich aktualny funpage na Fb i stronę internetową. A na stronie rozpiska ich obecnej trasy koncertowej. Mało tego 25 maja chłopaki nawet u nas grali!!! I szybko raczej tu nie wrócą. Ale kto myśli o the Offspring, skoro na tym samym festiwalu występuje Beyonce, która używa czerwonego, a nie pomarańczowego (jak okoliczności by na to wskazywały) papieru toaletowego Renova  i łyka specjalne naturalne suplementy diety (http://www.bdsklep.pl/naturalne--suplementy--diety,60196) ... Fakt jest taki, że prawdziwa firma logistyczna musiała ogarnąć zachcianki Beyone, które przysłoniły inne wydarzenia festiwalowe, jak np. koncert the Offspring.
Do końca sierpnia zespół gra w Europie, a od września występuje w Ameryce Pd.: Peru, Argentynie, Chile, Brazylii. Później wrócą na dwa koncerty do Kalifornii, odsapną 2 miesiące i z końcem listopada ruszą do Australii. 
22.08.13. Zurich
http://www.offspring.com/

Z przykrością stwierdzę, że od albumu Americana tj. 1998 roku zupełnie przestałam się interesować zespołem. Osoby, których wiedza o Offspring również kończy się na tym etapie informuję, iż grupa ta dość regularnie, średnio co 3 lata odwiedzała studio nagraniowe i wydawała albumy: Conspiracy of One (2000), Splinter (2003), Greatest Hits (2005), Rise and Fall, Rage and Grace (2008) i najnowszy Days Go By (2012). Ponoć w 2014 chłopaki mają zamiar nagrywać kolejny album.
Ostatni album do odsłuchania w całości 



Od 1998r. Skład zespołu nieznacznie uległ zmianie: nieustannie liderem, wokalistą i gitarzystą jest  Dexter Holland, na basie wciąż gra Greg K., a na gitarze Noodles. Całkiem świeżym członkiem jest perkusista - Pete Parada, występujący z Offspring od 2007 roku.

środa, 24 lipca 2013

Festiwal w Jarocinie




Festiwal w Jarocinie jest jednym z najważniejszych polskich festiwali. Kiedyś odbywał się pod nazwą Ogólnopolskiego Przeglądu Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie, a później Festiwal Muzyków Rockowych. Festiwale muzyczne w Jarosławiu odbywały się od lat 70. Jednak to z inicjatywy Waltera Chełstowskiego, producenta i reżysera, w 1980 powstał jarociński festiwal, jaki obecnie znamy. To wydarzenie muzyczne miało niesamowite znaczenie w PRL-owskiej rzeczywistości. Stanowiło oazę wolności dla ludzi o innych poglądach. Niektórzy twierdzą, że festiwal był organizowany przez władze bezpieczeństwa by „kontrolować” trudną młodzież. Jak było naprawdę?

Na festiwalu panowała swoboda ubioru, zachowania i wyrażania własnych poglądów. Cenzura nie była tak kurczowo przestrzegana. Występowały tu zespołu, których media nie pokazywały. Z kolei dobrze znane zespoły nie koniecznie były mile widziane na jarocińskiej scenie.
Właściwie to publiczność była swego rodzaju wyrocznią jeśli chodzi o losy zespołów festiwalowych. Dobrze przyjęta grupa miała szanse odnieść sukces w przyszłości.  Jednak, nie zawsze zwycięstwo danego zespołu na festiwalu, kończyło się  nagraniem płyty. A czy jako zadość uczynienie dostali przynajmniej jakieś rowery miejskie lub rowery szosowe? By zaoszczędzili na powrotnym bilecie na pociąg?
Zespoły, które zadebiutowały w Jarocinie to m.in. Siekiera,  T.Love, Dżem,  TSA, Oddział Zamknięty, Armia, Izrael, Dezerter, Acid Drinkers,  Closterkeller, Hey,  KAT
zdjęcia: http://www.fakt.pl

wtorek, 28 maja 2013

Schody do nieba


„Stairway to Heaven” to oczywiście utwór brytyjskiego zespołu rockowego Led Zeppelin. Został on wydany w 1971 roku na czwartym studyjnym albumie zespołu, tj. Led Zeppelin IV. Utwór jest fantastyczny. Ponoć zespół nie wydał go na singlu, tylko po to by zwiększyć sprzedaż swojego albumu, bowiem ludzie go kupowali właśnie ze względu na Stairway to Heaven.
Zimą 1969, kiedy to Jimmy Page i Robert Plant znajdowali się w Bron-Yr-Aur i komponowali utwory na Led Zeppelin III , Page od tak stworzył piosenkę .... Muzyk wspomina: „W tamtej chwili, to był jedynie szkic, zwykły kawałek pośród innych” . Odstawił go więc gdzieś na bok, na jakiś rok… Wrócił on do utworu, kiedy zespół przebywał w Headley Grange w Hampshire (tj. hrabstwie w południowej Anglii). Na początku zaprezentował go John Paul Jonesowi, na którym zrobił na prawdę duże wrażenie, większe niż pierwsze klocki lego (http://www.bdsklep.pl/lego) od Mikołaja. Przez całą noc duet dopracowywał poszczególne części utworu, dodając syntezatory, bas i w końcu wypracowując historyczne solo. Następnego dnia zaprezentowali demo Plantowi, który był pod tym samym wrażeniem, co na początku Jones. W tym samym momencie Plant udał się w miejsce odosobnione już z "wątkiem" w głowie. Po upływie dwóch godzin słowa do utworu były już gotowe. Później w wywiadach opowiadał, że to anioł szeptał mu słowa do ucha, gdy ten był pogrążony w transie.


Jak podaje Wilki tekst piosenki mówi o dokonywaniu właściwych wyborów w życiu i niekierowaniu się pozorami. Dla Planta jest to raczej piosenka o nadziei ...

There's a lady who's sure all that glitters is gold
And she's buying a stairway to heaven.
When she gets there she knows, if the stores are all closed
With a word she can get what she came for.
Ooh, ooh, and she's buying a stairway to heaven.

There's a sign on the wall but she wants to be sure
'Cause you know sometimes words have two meanings.
In a tree by the brook, there's a songbird who sings,
Sometimes all of our thoughts are misgiven.

Ooh, it makes me wonder x2

There's a feeling I get when I look to the west,
And my spirit is crying for leaving.
In my thoughts I have seen rings of smoke through the trees,
And the voices of those who stand looking.

Ooh, it makes me wonder,
Ooh, really makes me wonder.

And it's whispered that soon if we all call the tune
Then the piper will lead us to reason.
And a new day will dawn for those who stand long
And the forests will echo with laughter.

If there's a bustle in your hedgerow, don't be alarmed now,
It's just a spring clean for the May queen.
Yes, there are two paths you can go by, but in the long run
There's still time to change the road you're on.

And it makes me wonder.

Your head is humming and it won't go, in case you don't know,
The piper's calling you to join him,
Dear lady, can you hear the wind blow, and did you know
Your stairway lies on the whispering wind.

/GUITAR SOLO

And as we wind on down the road
Our shadows taller than our soul.
There walks a lady we all know
Who shines white light and wants to show
How everything still turns to gold.
And if you listen very hard
The tune will come to you at last.
When all are one and one is all
To be a rock and not to roll.

And she's buying a stairway to heaven...

Utwór został nagrany w grudniu 1970 roku w londyńskim studio Island. Solo Page nagrał za pierwszym razem. Po raz pierwszy na scenie utwór został wykonany podczas show w Belfast's Ulster Hall, 5 marca 1971.

Stairway to Heaven zajmuje dopiero 31 miejsce na liście 500 utworów wszech czasów wg magazynu Rolling Stone. W roku 2003 utwór znalazł się na 1. miejscu na liście 100 Greatest Guitar Solos.
Wpis powstał dzięki fisher price (http://www.bdsklep.pl/fisher-price)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Sweet Child O' Mine



"Sweet Child o' Mine"  to chyba moja ulubiona piosenka Guns N' Roses. Znalazła się ona na debiutanckim albumie zespołu - Appetite for Destruction, który został wydany 21 sierpnia 1987. Z albumu tego pochodzą również takie hity, jak „Paradise City”, czy „Welcome to the jungle”. "Sweet Child o' Mine" jest pierwszym singlem Guns N' Roses który dotarł na pierwsze miejsce rankingu Billboard Hot 100. Przez dwa tygodnie września 1988 roku utwór ten zajmował pierwsze miejsce.
Słowa piosenki napisał Axl Rose. Zainspirowała go jego dziewczyna Erin Everly, z którą się ożenił i rozwiódł po miesiącu. Ponoć przyczyną rozwodu był przeciwbólowy proszek niemiecki, którego muzyk nadużywał. Wiadomość ta jednak nie została potwierdzona. Jedyne do czego przyznał się Axl, to to, że zawsze kiedy może odwiedza supermarket spożywczy online, bo chemia z importu to jest to, co go najbardziej kręci!
Solo gitarowe utworu zajęło  37  miejsce w rankingu "100 Greatest Guitar Solos" magazynu Guitar World.  Ale to nie jedyne wyróżnienie. Sweet Child O' Mine pojawiło się także na trzecim miejscu rankingu "500 Greatest Songs Since You Were Born" magazynu Blender, oraz na 196 miejscu w rankingu "500 Greatest Songs of All Time" pisma Rolling Stone. W kwietniu 2004 roku magazyn Total Guitar  uznał riff ze "Sweet Child o' Mine" za najlepszy gitarowy riff wszechczasów. Z kolei w marcu 2005 magazyn Q umieścił utwór na 6 miejscu rankingu "100 Greatest Guitar Tracks".